Zaproszenia do Gdańska

 

Fundacja Unikat ma zaszczyt zaprosić do unikatowego świata sztuki na promocję książki
pt. „O emocjach tworzenia” autorstwa Iwony Siewierskiej.
plakat_promocja książki

Promocji książki towarzyszył Przegląd Rzeźby Ceramicznej, w którym uczestniczyło 46 artystów z Polski.
Fundacja Unikat ufundowała dwie nagrody finansowe za całokształt twórczości dla rzeźbiarek – Janiny Karczewskiej-Koniecznej oraz Ewy Bejer-Formeli.
Obie artystki tworzą swoje rzeźby od przeszło 50 lat, są cały czas aktywne, borą udział w wystawach i konkursach, co zdaniem Fundacji jest godne podziwu i zasługuje na szczególne wyróżnienie.

Zapowiedź premiery książki pt. ,,O emocjach tworzenia ” autorstwa Iwony Siewierskiej.

17 maja w WL4 w Gdańsku miało miejsce wydarzenie specjalne przygotowane przez Fundację Unikat.
W związku z zapowiedzią promocji książki zaplanowanej na 7.06.2019, trzy tygodnie przed premierą, została przygotowana pokazowa książka UNIKAT, zaprojektowana przez Joannę Skrzypiec Żuchowską, związaną z ASP im. E.Gepperta we Wrocławiu.
Biały kruk fundacji oprawiony jest w bawełnianą, tłoczoną okładkę, wykończoną elementami ceramiki.
Karty książki tłoczone były na prasach, które mają ponad sto dwadzieścia lat w pracowni artystki Dagmary Świątek we Wrocławiu. W okładce umieszczony jest unikatowy, porcelanowy element stworzony przez artystę prof. Mirosława Kocińskiego. Rozdziały książki drukowane były na różnych rodzajach papieru, a całość sklejana ręcznie. Publikacja jest bogato ilustrowana i zawiera ponad 170 kolorowych zdjęć. Unikatowy wydruk zostanie przekazany do Muzeum Książki w Łodzi.

Odnośnie treści – to kolejna książka o ceramice unikatowej, ale tym razem napisana w formie przewodnika, poradnika, który ma zachęcić niezdecydowanych do nabywania sztuki i do otaczania się nią na co dzień.

Recenzja książki:

Iwona Siewierska ponownie zabiera nas w zaskakującą podróż, tym razem przez emocje tworzenia… Po raz kolejny tworzy przewodnik, w którym prowadzi czytelników przez świat unikatów. Do kogo autorka kierują swoją publikację? Jak zawsze zaspokaja gusta i potrzeby szerokiej publiczności. Druga książka Iwony Siewierskiej z jednej strony jest hołdem dla artystów – ceramików, bogato ilustrowaną prezentacją ich twórczości, a z drugiej zachętą dla wszystkich tych, którzy chcieliby wejść i zrozumieć tajemniczy świat sztuki. Dlaczego autorka może sobie pozwolić na takie działanie? Ponieważ jest nierozerwalną częścią tego artystycznego uniwersum. Posiada jedyną w Polsce kolekcję ceramiki unikatowej, która ma rangę zbioru muzealnego, jest mecenasem sztuki, który w gronie swoich najbliższych przyjaciół ma uznanych twórców, a także na przestrzeni lat stała się inicjatorką i promotorką wydarzeń artystycznych w kraju i za granicą. Swoje doświadczenie biznesowe wykorzystała do tego, aby rozwijać własną pasję. Godny naśladowania jest jednak fakt, że Iwona Siewierska chce się nią dzielić z innymi. Nie chowa swoich unikatów w jeleniogórskiej twierdzy. Przewozi je starannie otulone z miejsca na miejsce, od galerii do muzeów. Można zadać pytanie: po co? Ponieważ jest kolekcjonerem nomadem, pisarką, którą inspirują zmiany. Nie znosi stagnacji oraz marnotrawstwa. Jej sekretną mocą jest sztuka tworzenia. I tak od ponad 20 lat kreuje wydarzenia, spotkania, relacje, a ostatnimi czasy książki. W swojej najnowszej publikacji „Emocje tworzenia” opisuje kolejne historie-anegdoty, dzieli się swoim krytycznym spojrzeniem, udziela rad laikom i początkującym kolekcjonerom. Ta książka to esencja wiedzy i doświadczenia, którą czytelnik dostaje w unikatowej oprawie. Iwona Siewierska od ponad 8 lat uwrażliwia mnie na specyficzne nazwy, procesy, formy i szkliwienia, a ja z zaskoczeniem obserwuję jak jej wulkan energii, a raczej rozgrzany ceramiczny piec [sic!], nie stygnie. Na rynku wydawniczym nie ma drugiej takiej publikacji, dlatego to wydanie powinno się znaleźć na półce wszystkich tych, którzy cenią jakość i wartość UNIKATU.

Kuratorka i promotorka kultury

Monika Tramś

 

Zazdroszczę Iwonie Siewierskiej, autorce książki “O emocjach tworzenia”. Cudownym jest w jej przypadku mieć ten komfort bycia i życia, gdzie właściwie nic już nie trzeba, a wszystko nadal można. “Korzystam z wolności wyboru” przyznaje autorka książki. Ta wolność towarzyszy jej na co dzień w obcowaniu ze sztuką. Jako kolekcjonerka, ale też i autorka wystaw zbudowanych w oparciu o jej zbiory, sama decyduje i nadaje im kształt. Jesteśmy w Gdańsku, więc śmiało mogę posłużyć się cytatem, że w kwestii sztuki i obcowania z nią, ona sama jest sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Ambitna, inteligentna, koncyliacyjna i charyzmatyczna, zaraża dobrą energią i zaszczepia ciekawość do sztuki. Nie dlatego że musi, ale dlatego że może.

Mam wrażenie, że temu też służy jej najnowsza książka- „O emocjach tworzenia”. Autorka bardzo przystępnie, ale nie banalnie, pisze o wszelkich przejawach artyzmu; filtruje je przez własne doświadczenie i dochodzi do odpowiednich wniosków. Niesamowite jest to, że Iwona Siewierska podejmuje tematy nad którymi rozprawiał Platon, Gadamer czy Baudrillard, w sposób prosty, podszyty intuicją, ogromną spostrzegawczością i co najważniejsze, w oparciu o lata zażyłych relacji z artystami.

Książka Siewierskiej to taki uproszczony manual po kolekcjonowaniu i sztuce, głównie ceramiki. Sztuce wydawać by się mogło dziwnej, wydumanej, drogiej, nie do końca potrzebnej, a już na pewno niezrozumiałej. W oczach autorki, która raz po raz przypomina, że to co robi nie jest profesjonalne (z czym się nie zgadzam) i jest poza instytucjonalnym obiegiem sztuki, artyści i artefakty zdają się mieć przyjazne, czytelne i dostępne oblicze.

To wydawnictwo jest specyficznym przewodnikiem po meandrach twórczych pól; pisanie przez osobę pełną pasji, ale pozostającą ciągle w bezpiecznej odległości od “kotła artystycznego”, jest świetnym kompendium wiedzy dla laików, ale też potrzebnym zebraniem i usystematyzowaniem wszelkich zjawisk i zachowań, jeśli chodzi o środowisko profesjonalistów. Zebrane w książce treści ujmują szczerością i prostolinijnością, które de facto są pokłosiem wcześniej wspomnianej wolności, w ramach której funkcjonuje autorka.

Kurator Krzysztof Kucharczyk

 

Wystawa prac Rytisa Konstantinavičiusa „Miejsca niedookreślone”

Screen Shot 05-10-19 at 10.34 AM

 

MIEJSCA NIEDOOKREŚLONE – II EDYCJA- WYSTAWA RZEŹBY I MALARSTWA RYTISA KONSTANTINAVICIUSA

WL4 MLECZNY PIOTR PRZESTRZEŃ SZTUKI
WERNISAŻ 17.05. 2019, GODZINA 19.30
FINISAŻ 7.06.2019, GODZINA 19.00

W chwilach, gdy zostaje sam na sam ze sobą zastanawiam się, co zadecydowało w moim życiu, te jestem tu i teraz, że zajmuje się tym a nie innym, że widzę tak a nie inaczej. Pomimo zbyt wielu złych wyborów i decyzji, błędów i porażek, mimo wszystko JESTEM. Obserwuje swój świat i moje zmieniające się w ciągu lat otoczenie, w którym staram się żyć po swojemu. Na swojej drodze spotykałem różnych ludzi, poznawałem ich historie. Przyglądałem się temu, jaki wpływ na los jednostki ma presja otoczenia. Podjęte decyzje, dokonane wybory, zależności i ich skutki czynią człowieka bezdomnym Stąd opuszczone kamienice, zarastające trawami tory kolejowe kiedyś wiodące do rożnych miejsc. Rodzi się wewnętrzna potrzeba, by o tym opowiadać… kolorem w obrazach, formą w ceramice.

O miejscach niedookreślonych…

Rytis Konstantynavičius

Rytis Konstantinavičius, litwin pochodzenia polskiego urodzony w Komi Autonomicznej Republice na Syberii. Absolwent Wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta, studiował na wydziale Ceramiki i Szkła, katedra ceramiki. Obecnie pracuje jako wykładowca i jest asystentem prof. Przemysława Lasaka w I Pracowni Ceramiki Artystycznej. Zajmuje się rzeźbą ceramiczną gdzie głównym tematem jest człowiek współczesny, świat jednostki…oraz malarstwem abstrakcyjnym. W 2015 roku wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa za wykonanie największego ceramicznego naczynia na Świecie.

 

Rytis Konstantinavičius jest twórcą, który swoją działalnością obejmuje zarówno płaszczyznę jak i przestrzeń.Taka rozpiętość zainteresowań zaskakuje tym bardziej, że w malarstwie skupia się on na wypowiedziach abstrakcyjnych, zmagając się w swych obrazach z mięsistą tkanką malarską, pokrywając płótno kolejnymi warstwami ekspresyjnych, pełnych emocji, spiętrzonych struktur, które w efekcie dają kompozycje wyrafinowanych nawarstwień. Jego temperament malarski buduje struktury nieoczywiste, metaforyczne, o tajemniczych często znaczeniach, zapraszając widza do dialogu.

Prace Konstantinavičiusa, to intensywne w działaniu, wyrafinowane estetycznie kompozycje barw olejnych, struktur farby i asfaltu, zamaszystych śladów narzędzia użytego przy pracy, dopełnione filozoficzną refleksją pełną odniesień do egzystencji człowieka, a czasem do sytuacji politycznej w kontekście ludzkiego losu czy emocji. Nie inaczej ma się sytuacja w przypadku jego pełnowymiarowych, figuratywnych rzeźb skupionych na sylwetce człowieka, wykonanych w ceramicznym tworzywie.

I choć w tym wypadku mamy do czynienia ze sztuką przedstawiającą, to jednak wydaje się, że warstwa znaczeniowa owych wieloelementowych kompozycji oscyluje wokół podobnych treści jak w malarstwie. Ustawione w nieoczywistych układach sylwety zdają się igrać z grawitacją niepokojąc widza obawą o stabilność układu i nasuwając skojarzenia z dylematami egzystencjalnymi , walką, buntem czy rozpaczą. Nie brak tu także zachwytu nad pięknem ludzkiego ciała. Uproszczone, realistyczne sylwety ludzkie z ceramicznego materiału artysta często wzbogaca charakterystycznymi – także dla swoich wypowiedzi malarskich – ekspresyjnymi, barwnymi przemazaniami szkliw, lub wyrafinowaną w kolorze, chropawą strukturą ziemistości, tak bardzo charakterystyczną dla ceramicznych artefaktów.

Ten niezwykle wszechstronny artysta z niebywałą swobodą oscyluje między rzeźbą i malarstwem, jednakowo trafnie i swobodnie wypowiadając się na obu polach. Jest przy tym autentyczny i – co zaskakujące – spójny, pomimo tak odmiennej proweniencji swoich twórczych wypowiedzi.  Rytis Konstantinavičius mówi swoim językiem, jest rozpoznawalny i intryguje. Zdumiewa także niespodziewanym połączeniem działań przestrzennych i płaskich.

Na koniec warto zauważyć i podkreślić jego wirtuozerię warsztatową, która pozwala w obu nurtach Jego twórczości swobodnie i dobitnie wypowiadać się, sięgając po wszelkie konieczne aspekty warsztatu malarza i ceramika, przysposabiając je bez wysiłku do swoich zamysłów. Powstałe dzieła są więc bezsprzecznie doskonałe i wybiegają poza stereotyp. Są osobistym, intymnym i przesyconym głęboką refleksją komentarzem naszego życia.

prof. Małgorzata Dajewska